
„Mam już 3 lata i już uczę się pięknego świata”, to sympatyczne zdanie jest nie wyłącznie dziecięcą rymowanką czy wytartym frazesem, ale naturalnym faktem. Współcześnie już berbecie dwuletnie kształcą się, nawet gdy nie jest to pisanie pierwszego wypracowania, ani wymagające egzaminy, do których jest jeszcze czas dorosnąć. Kilkuletni człowiek poznaje nieznane życie na wszelkie metody: smakiem czekolady, zapachami maminego perfumu, dotykiem bajkowej myszki miki i przez wypełnianie malowanki z misiami. Taka nauka jest o tyle lepsza dzisiaj, niż przed wieloma laty – że mamy do wyboru najróżniejsze materiały edukacyjne, które pomagają szybko się rozwijać i mieć z tego frajdę jednocześnie.
Dla przykładu, choćby pomysłowe książeczki edukacyjne dla trzylatków, markowe zabawki kreatywne, pierwsze pomysłowe zestawy doświadczeń, piankowe puzzle uczące pobudzania zapamiętywania, pierwsze pamiętniki, czy zwykły mazak, który uczy naszą pociechę chwytania w rączki.
Współczesna nauka jest dosłownie wszędzie, a wybór materiałów szkolnych otacza nas zewsząd – i jak wiemy, rozbudowuje się z każdym kolejnym rokiem szkolnym. Skąd w aktualnych czasach tak znaczący nacisk na kształcenie od żłobka? Wybrani rodzice stwierdzają, że współczesne dzieci nie mają dzieciństwa, a już od ukończenia roczku bez przerwy musza się czegoś uczyć a od 3-latka wymaga się już tego, że będzie znał literki i umiał bezbłędnie liczyć do stu. I może faktycznie tak genialne smyki to wielka przesada, ale trzeba tu podkreślić, że umysł dziecka jest piekielnie chłonny od samego narodzenia.
I dla pociechy wyważona porcja nauki, czytanie wspólnie z mamą czy kolorowane z frajdą książeczki kreatywne zapewne nie będą zbyt dużym kłopotem. Wręcz przeciwnie – dzieci na specyficzny sposób uwielbiają stale odkrywać otaczający je świat: ciekawością zmysłów co oczywiste. To, na co spoglądają uczy ich rozumienia, to co rysuja uczy ich odbijania realnego świata, to co czytają, uczy ich czystej, naturalnej wymowy, jaka nie sprawia minimalnych trudności.
Z tego powodu nie ma się co dziwić opiekunom, którzy chodząc po sklepach wypatrują dla swoich pociech nie tylko reklamowanych, niczego nie przynoszących figurek, które i tak po paru minutach wylądują na samym dnie szafy, ale właśnie ofert z kategorii gry czy zabawki na myślenie.
Tags: książeczki dla dzieci, Nauka malucha, zabawki edukacyjne